Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Bardzo was proszę! powiedziała Selonianka. Okażcie jeszcze trochę cierpliwości. Wytrwajcie. Borykamy się naprawdę z bardzo złożonymi problemami. Rozwiązanie wszystkich wymaga czasu. Nie mamy czasu oświadczyła stanowczo Mara. Jej zimny jak durastal głos ucinał wszelką dyskusję. Nie możemy wziąć tego, co już nie istnieje. Nasz czas się skończył. A ściślej, wasz. Mogę być, kimkolwiek zechcę, ale nie zgodzę się zostać waszym więźniem. Co mają oznaczać twoje słowa? zaniepokoiła się Selonianką. Poinformuj, kogo powinnaś, że odlatuję. Czekam dokładnie godzinę, a potem opuszczam tę rezydencję. Kiedy stąd wyjdę, skręcę za róg i udam się na lądowisko na tyłach willi. Dostanę się na pokład „Ognistej Jade" i odlecę. Jeżeli moi towarzysze zechcą, mogą lecieć ze mną, ale jeśli zostaną, odlecę bez nich. Chcę ci także przypomnieć, że ja i Leia już kiedyś uciekłyśmy z więzienia Ligi Istot Ludzkich na Korelii... a tam panowały o wiele trudniejsze warunki niż te, z którymi spotkałyśmy się do tej pory tutaj.Nie zapominaj także o tym, że odlecę „Ognistą Jade".

(Reklama: )